Strony

3 Mar 2016

February Faves || March, 2016

Jako że z lutym wiązało się dużo czasu wolnego, nazbierało mi się przez to wiele rzeczy nowych i tych, które na nowo odkryłam, a których definitywnie nadużywałam w tym miesiącu.

Because I had plenty of time in February, I found a lot of new things and 

re-discovered some I forgot about. So this is the list of stuff that I was overusing this month.

Zaczynając od rzeczy najważniejszej czyli jedzenia!

Wyjazd za granice pozwolił mi się ponownie dorwać do moich ukochanych Reese's i odkryłam parę innych cudów takie jak czekolada o smaku ciasteczka i masła orzechowego. Również, za każdym razem gdy idę na siłownię, towarzyszą mi fitsnacki czyli zdrowe ciasteczka, które są akurat dostępne w Polsce i występują w 3 smakach.

Starting off with a food!

Trips abroad are very good opportunity to find some food you can't buy in your country.
So I've put my hands ( again ) on best candy in the whole wide world, Reese's. I also found cookie and peanut butter-flavored chocolate.
I have some ''fit'' stuff in here as well. They are called fitsnack's, but you can only get them in Poland.




Następną kategorią są ubrania.

Definitywnie, bez dwóch zdań moją ulubioną częścią garderoby, w której dosłownie zamieszkałam była bluza z Hollistera. Towarzyszyła jej zwykła koszulka w paski i sportowe legginsy z wysokim stanem. 

Next category is clothing.

Definitely, my ultimate fave that I was LIVING in,  was my Hollister jumper accompanied by basic, striped t-shirt and sporty high-waisted leggings.


T-shirt -H&M
Jumper - Hollister
Leggings - Reebok

Przechodząc dalej, a mianowicie do kosmetyków.

Coś na co polowałam od długiego czasu (i dzięki strefom bezcłowym w końcu upolowałam) czyli zapach ''Black Opium" od YSL. Zdecydowanie polecam fanom ciężkich, tajemniczych zapachów. 

Moving to cosmetics!
Something I was hunting for ages now, YSL's Black Opium. I recommend this one to fans of heavy, misterious scents.

Black Opium 50ml - YSL

Następną rzeczą na liście jest seria kosmetyków do pielęgnacji cery z problemami od Pharmaceris.

Jestem w posiadaniu toniku, peelingu do twarzy z mikrogranulkami i kremu na dzień z SPF 30, który odwalał świetną robotę, jeśli chodzi o ochronę przed słońcem. 

These products are only available in Poland, so I don't see It necessary to translate it, sorry.


Ostatnim z kosmetycznych ulubieńców jest paletka z Sephory. Mimo, że trwałość cieni nie jest powalająca to znalazły się tam cztery kolory, bez których jestem całkiem pewna, że bym nie przeżyła. Poręczna i bardzo uniwersalna, sparowana z dobrym ''utrwalaczem'' jest jedyną rzeczą, której potrzebuje do wykonania jakiegokolwiek makijażu.

Last one is my Sephora palette called Wonderful Dreams. Despite the fact that the colours are not the best durability, they are very glamorous. If you use something to keep them in place, they stay really well though. It's very handy and versatile, so you don't need anything else to do your make up, when you have this!



From left: Chantilly Lace, Crystal Ball, Pretty Sunrise, Toasted Almond <- my fave
From left: Marron Glacé, Hot Cocoa, Midnight Swim
and Soft Cookie, which I couldn't swatch.

















Ostatnią kategoria jest misz-maszem i znajdują się w niej pozycje, które nie pasowały nigdzie indziej.

Zacznę może od muzyki.
Definitywnie w tym miesiącu na pierwszym miejscu uplasowała się cała płyta Rihanny, ANTI, z której moimi ulubionymi pozycjami są Higher i Consideration.

Last category is a hotchpotch, but yeah.
I'll start with the  music.
Definate favourite, ANTI by Rihanna with my two, beloved songs: Higher and Consideration.



Wspomnę też o Edzie Sheeran'ie ze swoim (starym jak świat) albumem X, a dokładniej o piosence Afire Love, która wzrusza mnie za każdym razem.


Next one, Ed Sheeran with X. You know what they say: Old but gold. My fav song is Afire Love, bursting into tears every single time.





Ostatnim już ulubieńcem jest coś co rozśmieszało mnie do łez przez całe ferie, a mianowicie serial 2 Broke Girls. Jeśli macie czas, to naprawdę polecam, bo warto. Mimo komediowej otoczki i głupich tekstów, niesie on ze sobą pewne przesłanie, które mówi, że zawsze trzeba iść do przodu, nieważne jak jest ciężko.


Last but not least, something that kept me laughing trough whole winterbreak, TV series 2Broke Girls. If you have some free time, go check it out. Though all of the comedy envelope it has a message: No matter how hard it is, go forward.


That's all for now, 
I hope you like this post
Leave a comment to share your thoughts :)

All the love, Stass






No comments:

Post a Comment